czwartek, 6 marca 2014

01. Początki

                                                                  *****


W Konoha Gakure właśnie wstawał nowy dzień.
Niektórzy ludzie nadal spali, lecz byli też tacy co nie mieli tak dobrze, choć wśród nich były też ,,ranne ptaszki''
Takim rannym ptaszkiem był właśnie Naruto Uzumaki, który właśnie budził się w swoim lokum drażniony pierwszymi promieniami słońca.
Nasz Naruto próbował walczyć z słońcem które coraz bardziej go drażniło ale niestety przegrał.
Kiedy już w pełni otworzył swoje niebieskie i głębokie jak ocean oczy, spojrzał na zegarek leżący na komodzie koło jego łóżka.
To co zobaczył przyprawiło go niemal zawał serca.
Była bowiem 7:50 a lekcje zaczynały się o 9:00
Kami- sama *, czemu nie mogę sobie choć raz spokojnie pospać, tylko zawszę budzę się o godzinę za wcześnie... - Westchnął lekko zdenerwowany Niebieskooki 
Nasz Naruto nie mając nic do zrobienia postanowił zacząć swój codzienny rytuał.
Najpierw poszedł się umyć, mył się dokładnie, twarz, włosy, tors... i tak dalej.
Później umył zęby.
Owinięty w pasie ręcznikiem wyszedł z łazienki.
Teraz było go widać w całej okazałości, miał 11 lat, blond włosy sterczące w różne strony, n błękitne i głębokie jak ocean oczy, lekko umięśniony tors i charakterystyczne blizny, po trzy z każdej strony, przypominające wyglądem lisie wąsy.
Raźnym krokiem ruszył do swojej szafy w między czasie susząc swoje włosy ręcznikiem.
Kiedy otworzył szafę o mało  nie zwymiotował...
Rin o czym mi ty tu kurde piszesz kiedy jem ŻELUSIE??? >.<
Neko to jest pierwszy rozdział w opowiadaniu więc może trochę przystopujesz co?!
Ehh.. No dobra
Okej to gdzie ja skończyłem...
O już mam:...
Kiedy otworzył szafę o mało nie zwymiotował bowiem była pełna pomarańczowo- niebieskich dresów (Wiecie te standardowe dresy z Naruto)
Ehh...
Po cholerę udaje tego głupka, i noszę te piep**one dresy...- warknął wkurzony Naruto
Tak dobrze przeczytaliście blondyn tylko udawał głupka tak naprawdę był bardzo zdolny i już w wieku 6 lat porozumiewał się z Kyuubim.
Tak wiedział o Lisie tak samo jak wiedział o swoich rodzicach.
Wiedział że jego ojcem był Yondaime Hokage Minato Namikaze a jego matką Krwawa Habanero Kushina Uzumaki, dowiedział się też o tajnym Kekkei Genkai a dokładniej o Dojutsu klanu jego ojca (ale o tym wspomnimy wam kiedy indziej :D Masz racje Neko niech sobie poczekają :) )
Będę musiał chyba jeszcze trochę poudawać- rzekł Naruto
Ale kiedy ukończę akademie obiecuje z tym skończyć! - krzyknął stanowczo niebieskooki.
Z lekką niechęcią ale i stanowczością blond włosy chłopak chwycił jeden z dresów i szybko założył na siebie.
Kiedy już skończył dosuszać włosy spojrzał na zegarek była 8:00
Nie spieszył się.
Powoli zszedł do kuchni i zrobił sobie kanapki.
Po chwili zostały po nich same okruszki.
Co teraz robić -myślał blondyn
Może mały trening? -zapytał go głos dochodzący z jego głowy
Kyuubi nie strasz mnie tak bo zawału dostanę... - powiedział Naruto teatralnie chwytając się za serce.
Haha!!!
To znak że muszę tak częściej robić -powiedział Kyuu śmiejąc się w między czasie.
Ej!!!
Cicho siedź ty zapchlony lisie -odgryzł się Naruto
Tylko nie zapchlony lisie, ty dzieciaku -warknął Kyuubi
Tylko nie dzieciaku zapchlony lisie! - krzyknął blondyn
Okej już koniec -odrzekł Kyuu
A co do treningu to niezły pomysł Kyuu, muszę się trochę rozruszać.- zwrócił się do lisa blondyn
Mówiąc to złożył trzy pieczęcie i znikł, podczas jego znikania widoczny był tylko złoty błysk który przemieszczał się z ogromną szybkością.


                                                             *****

Po chwili wylądował na polanie po za wioską.
Rozejrzał się po polance, była ona umiejscowiona w lesie a na jej brzegu było jeziorko do którego spływał wodospad.
To co by poćwiczyć? - myślał niebieskooki.
Może jutsu Osore klanu Ookami?* - spytał z uśmiechem Kyuubi
Porąbało cię już do końca futrzaku!!! 
Rozmiar zniszczeń ty jutsu jest tak ogromny że na pewno po chwili od ich użycia zaroiło by się tu od anbu!! - wydarł się w umyśle na Lisa nasz blond włosy chłopczyk.
Dobra, spokój tylko żartowałem - powiedział lekko zmieszany lis.
To może potrenujesz nad łączeniem się z żywiołami? - dodał już normalnym tonem Kyuubi.
Hmmm...
To nawet dobry pomysł- odparł po chwili myślenia Naruto.
To może suiton? -spytał Kyuu
Dobry pomysł futrzaku - odpowiedział uśmiechnięty blondyn.
Nie zaczynaj znowu! - warknął na niego Lis o dziewięciu ogonach.
Ok to był tylko żart - powiedział blondyn broniącym się głosem.
Dobra koniec żartów zostało ci około półgodziny do lekcji. - mruknął poważnym już tonem Kyuubi.
Fakt. - rzekł krótko i na temat.
Po chwili od tej odpowiedzi zaczął zbliżać się powoli do jeziorka.
Kiedy już znalazł się już na jego brzegu użył chakry i wskoczył na sam środek jeziora.
Co było niesamowite nie tylko dla zwykłego człowieka ale także dla ninja gdyż, chodzenia po wodzie zwykle uczyć się zaczynało kiedy zostało się geninem.
Kiedy już znalazł się na środku stanął w miejscu, zamknął oczy i wziął głęboki wdech.
Po kilku takich wdechach zaczął składać w ekspresowym tempie pieczęcie kończąc na pieczęci smoka wymówił nazwę techniki :
Suiton: Chihure no jutsu! - krzyknął blondyn i w jednej chwili zmienił się w wodę  (tłumaczenie techniki: uwolnienie wody: zjednoczenie. )
Po około minucie z wody zaczęły wyłaniać się wodne wstęgi robiące w powietrzu najróżniejsze pętle i wzory.
Po chwili takiej zabawy blondyn się zaczął nudzić i postanowił spróbować uformować z wody coś trudniejszego.
Jakieś 10 minut później na wodzie stał posąg Kyuubi 'ego no Kitsune całkowicie wykonany z wody.
Po chwili z wody wyłoniła się postać która była zrobiona z owej cieczy, lecz nie na długo po chwili z niej wyłonił się niebieskooki blondyn, który o dziwo nie był ani trochę mokry.
Kiedy już w pełni wrócił do siebie stanął i zaczął podziwiać swoje dzieło.
Nieźle ci to wyszło mały - zagadał lis uśmiechając się  i ukazując przy tym komplet sporych kłów.
Kyuu??!!
Ty powiedziałeś mi coś miłego??!!! 
Matko Boska Świat Się Wali!!! - wydarł się w swoim umyśle Uzumaki
Nie przesadzaj młody! -warknął w jego stronę Kyuu strzelając przysłowiowego focha.
Ooo... nie fochaj się Kyuu to był tylko żart przecież wiesz że jesteś dla mnie prawie jak ojciec - rzekł niebieskooki uśmiechając się lekko.
Kyuubi nie mógł nie odwzajemnić tego uśmiechu ale coś przerwało tą chwile a mianowicie...
Ej młody jest 8:57 za chwile masz lekcje!!! 
I przypominam ci że dzisiaj jest ten sprawdzian na genina. - Krzyknął Kyuu
Cholera!!!
Całkowicie o nim zapomniałem!! - krzyknął blondyn do Kyuubi' ego w swoim umyślę.
Mimo że Naruto był zdolny zdarzało mu się czasami o  czymś zapomnieć.
W mgnieniu oka niebieskooki blondyn złożył trzy pieczęcie i pojawił się żółty błysk, a już po chwili znalazł się w swoim mieszkanku.
Po chwili chwycił swój plecak wpakował tam na szybko dwie kanapki i pobiegł do akademii.
Zapewne teraz niektórzy z was myślą czemu się nie użył swojej techniki i nie pojawił się w szkole?
Otóż dla tego że Naruto chce żeby myślano że jest idiotą który nie wiele potrafi.


                                                              *****

Po chwili biegu znalazł się tuż przed akademią, był na czas lecz żeby zachować swoją ,,maskę'' idioty postanowił poczekać chwilę.
Kiedy już zobaczył że uczniowie z jego klasy razem z nauczycielem są już w środku wszedł.
Naruto znowu się spóźniłeś! 
Siadaj i zaczynamy egzamin! - krzyknął na chłopca o blond włosach.
Hai!
Iruka- sensei - odpowiedział mu Naruto.
 Nasz blondyn usłyszał ciche prychnięcie bruneta w pierwszej ławce którym był Uchiha Sasuke.
Naruto nie przepadał za nim choć mu współczuł niedawno jego brat Uchiha Itachi wybił całą jego rodzinę, więc nawet Naruto choć za nim nie przepadał miał dla niego współczucie.
Po zajęciu miejsca przez Naruto, Iruka przemówił:
A więc skoro już wszyscy są - tu spojrzał na blondyna który nadymał policzki z obrażenia (w końcu musiał zachować swoją maskę)
Egzamin na genina będzie prosty będziecie musieli pokazać jedno jutsu a mianowicie:
Bunshin no Jutsu! - kiedy Naruto to usłyszał załamał się był zdolny i to bardzo ale to jutsu wymagało za mało chakry a przy jego ilości chakry było to nie możliwe.
Kiedy Kyuubi to usłyszał przypomniała mu się pewna technika.
Ej młody ta technika ci nie wychodzi - zapytał, a raczej stwierdził Kyuu
Tak i co z tego - zapytał lekko zainteresowany Naruto.
A to że znam odpowiednik tej techniki tylko dużo lepszy i który zużywa więcej chakry. - powiedział z lisim uśmiechem Lis (dziwne coś to zdanie O_O. tu się z tobą zgodzę Neko)
No to dawaj! - po tych słowach blondyn zmaterializował się w swoim umyśle tuż przed wielką żelazną kratą na której był wyraźny ślad po pieczęci.
Tak tylko ślad gdyż nie długo po dowiedzeniu się od Kyuubi' ego o wszystkim Naruto zerwał pieczęć.
Kiedy blondyn już w pełni się pojawił Kyuu zaczął mu tłumaczyś na czym polega ta technika:
Słuchaj!
Technika ta to Kagebunshin no Jutsu a tym co różni ją od zwykłego Bunshin no Jutsu jest to że dłonie układa się w inny znak barana... - tu pokazuje blondynowi jak to wygląda
i skuteczność Kagebunshin no Jutsu mogą także walczyć i nie znikają chwile po zniknięciu jak zwykłe Bunshin. - zakończył swój monolog Kyuu
O_O czyli super technika, ale czy uda mi się za pierwszym razem? - spytał Kyuubi 'ego z wyczuwalną nutką niepewności w głosie.
A co ci szkodzi przecież nawet gdybyś użył Bunshin no Jutsu i tak by ci się nie udało więc nie masz nic do stracenia. - odrzekł mu po chwili namysłu Kyuubi
A teraz lepiej wracaj do siebie bo zaraz twoja kolei. - dodał po chwili Kitsune.
Dziękuje, Kyuu - powiedział cicho blondyn znikając.
Nie ma za co młody - mruknął do siebie Kyuu, uśmiechając się pod nosem.
Naruto Uzumaki teraz ty! -krzyknął Iruka a blondyn wszedł do pomieszczenia w którym miał zdobyć rangę genina.
Iruka- sensei, nie potrafię Bunshin no Jutsu, ale zaprezentuje  jego inną odmianę - na te słowa Iruka się zdziwił, w skutek czego na twarz Naruto wpłynął chytry uśmieszek.
Kagebunshin no Jutsu - krzyknął blondyn a na twarzy Iruki było można zobaczyć jeszcze większe zdziwienie.
Na początku Naruto nie wiedział czy mu się udało ale po chwili gdy opadł biały dym w pokoju znajdowało się około dwudziestu Naruciaków, na ten widok szczęka Iruki spadła na ziemię i dwa piętra niżej... ( To wymyślałam ja :3 )
N.. Na.. Naruto... - wymamrotał Iruka który wyglądał jakby zobaczył ducha, albo dwadzieścia duchów.
I jak zaliczyłem Iruka- sensei? - spytał swojego nauczyciela z wesołym uśmieszkiem blondyn.
Na te słowa Sensei Naruto oprzytomniał i wymamrotał:
Tak... to twoja opaska - powiedział podając mu czarną opaskę ninja ze znakiem Konohy.
Yatta!!! - krzyknął z radości blondyn, bądź co bądź pierwszy raz użył tej techniki i mu się udało.
Ale Naruto powiedz mi skąd znasz zakazane jutsu? - spytał ciekawy Iruka
Na te pytanie blondyn zdębiał nie wiedział co odpowiedzieć lecz po chwili coś wymyślił...
Yyy.. znalazłem kiedyś taki zwój kiedy byłem u Hokage i postanowiłem to spisać i spróbować. - odpowiedział mu blondyn, w duchu modląc się że Iruka dał się na to złapać.
Rozumiem... -powiedział po chwili sensei niebieskookiego.
Naruto odetchnął z ulgą i wyszedł a kiedy wszedł do klasy większość była zdziwiona że ma na głowie przepasaną opaskę ninja.
Niebieskooki nie zwracał na to uwagi tylko siadł do swojej ławki i położył się na niej.
Okazało się że blondyn był ostatni i nadszedł czas na rozdzielanie do drużyn.
Ledwo Naruto zdążył to pomyśleć a do klasy wszedł Iruka.
Więc tak wszyscy zdali!
Niektórzy ledwo - tu spojrzał na dwóch chłopców z tyłu.
A niektórzy lepiej -tu niezauważalnie spojrzał na Naruto a na jego twarzy wciąż widać było lekki szok.
Więc tak:
Drużyna Pierwsza ----------- - nikogo z tond Naruto nie znał.
Drużyna Druga ---------- - tu też nikogo nie znał.
*
*
*
*
*
Drużyna Siódma: Uchiha Sasuke, Sakura Haruno i... - dziewczyna o oczach koloru świeżo ściętej trawy i różowych włosach
... Naruto Uzumaki!
Waszym mistrzem będzie Hatake Kakashi, spotkacie się z nim w 7 klasie o 13:30
Sasuke po tym co usłyszał nie wyglądał na zadowolonego w przeciwieństwie do Sakury która była w nim zakochana po uszy, zaś Naruto miał to gdzieś, lecz aby zachować swoją maskę musiał udawać że jest zdenerwowany kiedy usłyszał że w drużynie z nim będzie Uchiha oraz udawać radość że będzie z nimi także Sakura.
Drużyna Ósma: Hinata Hyuga.. - dziewczyna o granatowych włosach, mlecznych włosach i pokaźnym biuście :3 Neko!! koniec z hentai' ami !!
...Kiba Inzuka - chłopak o brązowych włosach i czerwonymi kreskami pod oczami, mający na głowie małego białego psa który wabi się Akamaru.
... i Shino Aburame - Naruto wiedział o nim tylko to że potrafi kontrolować owady.
uczyć was będzie Kurenai Yuhi spotkacie się z nią w klasie 8 także o 13:30.
Drużyna Dziewiąta - tu znowu niebieskooki nikogo nie znał.
Drużyna Dziesiąta: Ino Yamanaka... - Naruto obejrzał się w stronę wspomnianej dziewczyny i zmierzył ją wzrokiem, miała długie blond włosy spięte w koński ogon i o czy w kolorze nieba no i ona też ma spory biust :D Neko!!! Spokój!!.
Choji Akimichi... - był to chłopiec puszysty, pochodzący z klanu słynącego z techniki powiększającej ciało użytkownika.
i Shikamaru Nara - chłopak o czarnych włosach spiętych w krótki sterczący kucyk, pochodził z klanu którego jutsu były dość wyjątkowe a po za tym wszystko dla niego było upierdliwe...
waszym mistrzem będzie Asuma Sarutobi, spotkacie się z nim o 14:00 w klasie 3.
Teraz możecie się rozejść. - zakończył swój monolog Iruka.
Godzina 14:20 klasa 7.
Gdzie ten Kakashi zaczynam się już denerwować - narzekał Naruto i tym razem nie udawał naprawdę wkurzało go to że i sensei się spóźnia.
Ciężko mi to powiedzieć ale masz rację, też zaczynam się powoli irytować - wtrącił się Sasuke
Mhmm... - potwierdziła niezbyt inteligentną odpowiedzią sakur(w)a ( nie mogłem się powstrzymać :D ).
Po tych zdaniach jak na zawołanie pojawił się w obłokach białego dymu jonin który miał być ich sensei' em.
Yo... - powiedział jonin.
Naruto zilustrował go wzrokiem i stwierdził że ich sensei jest w wieku ok dwudziestu czterech lat, ma: szare włosy, opaskę ninja nasuniętą na lewe oko a ubrany był w zwykły strój shinobi.
Spóźniłeś się sensei!!! - wydarli się na ,,kaszalota'' wręcz synchronicznie Naruto, Sasuke i Sakura
Yyy.... 
Wiecie czarny kot przebiegł mi drogę więc musiałem okrążyć wioskę trzynaście razy a potem spotkałem staruszkę która niosła zakupy....
NIE ŚCIEMNIAJ!!! - krzyknęli chórem świeżo upieczeni ninja.
Dobra, więc tak spotykamy się jutro na polu treningowym numer siedem o 7:30, tylko nie jedzcie śniadania. - powiedział Kakashi po czym zniknął w kłębach dymu.
Oby się tylko nie spóźnił - prychnął blondyn 
Po czym wszyscy się rozeszli do domów, niebieskooki był już zmęczony a była 18:30 więc zjadł kolację umył się i poszedł spać


          
                                                                                                                CDN...





No koniec, udało mi się krótko coś wyszło nie..?
Mam tylko nadzieje że notka się podoba i że zostawicie po sobie komentarze w których zawrzecie ocenę tej notki.
A tobie Neko daje szlaban na hentai' e
Nieee!!!!...
A i pamiętajcie że chciał bym żebyście mi pokazali błędy w notce.


6 komentarzy:

  1. Fajne opowiadanie. Zapraszam też na mojego bloga http://naruto-bij.blogspot.com/?m=1.

    A.W.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, może być ciekawe opo, ale trzeba będzie poczekać na następną notkę aby coś stwierdzić. I wypowiedzi weź pisz z myślnikiem na początku. Bez tego da się czytać, ale mnie trochę męczy jeśli nie ma ich. Jeśli już nie porzuciłeś bloga, to powodzenia w jego prowadzeniu.

    OdpowiedzUsuń
  3. blog wydaje sie być ciekawy będe śledzić

    OdpowiedzUsuń
  4. czy pojawi sie nowa notka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na to ile czasu minęło to raczej nie.

      Usuń
  5. Pamięta ktoś o tym blogu?

    Pierwsza notka bardzo mnie zaciekawił. Czekam na NEXT.

    OdpowiedzUsuń